Wyglądają jak zwykłe burgery, smakują całkiem podobnie, ale nie zawierają ani trochę mięsa. Brzmi kusząco? No to czytajcie dalej!

Firma Soligrano wypuściła na rynek 3 wersje smakowe:
– vege burger jaglany z buraczkiem i czerwoną soczewicą bez glutenu;
– vege burger orkiszowy ze szpinakiem i ciecierzycą;
– vege burger orkiszowy z papryką i siemieniem lnianym.
W zależności od wariantu skład jest nieco inny, ale wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego i nie znajdziemy tu dodatkowych aromatów, barwników i konserwantów. Nie zawierają również dodatkowego cukru.
Mąka jaglana preparowana termicznie (29%), burak czerwony suszony (14,3%), słonecznik, gryka ekspandowana, mąka z soczewicy czerwonej (7%), siemię lniane, mąka gryczana preparowana termicznie, przyprawy [sól, pieprz ziołowy, czosnek, majeranek, chili].
Mąka orkiszowa preparowana termicznie (40%), orkisz ekspandowany (17%), siemię lniane, szpinak suszony (6%), cebula suszona, przyprawy [czosnek, sól, natka pietruszki, pieprz czarny].
Mąka orkiszowa preparowana termicznie (40%), orkisz ekspandowany (20%), siemię lniane 18%, papryka czerwona suszona (7%), pomidor suszony, przyprawy [sól, czosnek, natka pietruszki, papryka słodka, bazylia, oregano, chili].
Nie różni się on niezależnie od wybranej przez nas wersji.
Mieszankę, która znajdziemy w opakowaniu wystarczy wsypać do miseczki i wlać 250 ml gorącej wody. Następnie mieszamy, zostawiamy na 15 minut i… możemy już formować nasze burgery. Potem już pozostaje tylko usmażyć je na oleju i gotowe.
Każde opakowanie zawiera mieszankę, z której można zrobić 4 porcje.
Na oficjalnej stronie producenta każde opakowanie kosztuje 6,99 zł. Można je zatem kupić przez internet, ale co ciekawe dostępne są również w Rossmannie w takiej samej cenie.
Czy próbowaliście już takiej wersji burgerów? Jesteśmy straszliwie ciekawi Waszej opinii!
vEGGs, bo to o nich dziś mowa, mają nam zastąpić zwykłe, kurze jajo. Część z Was pewnie już je zna, część pewnie pierwszy raz spotyka się z czymś takim, więc chcemy Wam dziś przybliżyć ten produkt.

Opakowanie vEGGs’ów wygląda jak wytłaczanka ze zwykłymi jajkami. Dopiero po otwarciu okazuje się, że w środku znajdziemy… proszek! Nasza pierwsza myśl była pewnie taka sama jak Wasza – jakim cudem proszek może zastąpić nam jajko? Na pewno znacie różne sposoby na podmianę tego składnika przy różnych potrawach – awokado czy banan to tylko najpopularniejsze z nich. Ale czasem zdarza się przepis, w którym trudno zastąpić jajko.
To on jest dla nas najważniejszy, w końcu nie chcielibyśmy faszerować się chemią. Producent zapewnia, że skład jest w 100% naturalny. Prezentuje się on następująco:
tapioka -> produkt skrobiowy otrzymany z manioku, jest ona pozbawiona smaku, nie zawiera glutenu oraz cholesterolu;
mąka ziemniaczana -> pozyskiwana z bulw pędowych ziemniaków, również nie zawiera glutenu;
łuska babki jajowatej -> roślina o cennych właściwościach, zawiera dużo błonnika;
inulina -> naturalny prebiotyk;
substancja zagęszczająca: guma guar -> substancja pozyskiwana z nasion krzewu guar;
czarna sól himalajska Kala Namak -> dzięki obecności siarczanów nadaje jajeczny posmak;
barwnik naturalny: karoteny roślinne.
Jak widzicie, jeśli chodzi o skład to naprawdę nie mamy się do czego przyczepić.
Aby wege jajko było gotowe do użycia, wystarczy połączyć odpowiednią ilość proszku z wodą. Po 3 minutach dzieje się magia – mieszanka zamienia się w jajko. Jedno wege jajo odpowiada jednemu jajku kurzemu. Czytając możliwości wykorzystania vEGGs’a, mamy wrażenie, że nadaje się do absolutnie każdego przepisu. Jesteśmy ciekawi czy tak faktycznie jest.
Oscyluje w granicach 15/18 złotych. Jedno opakowanie (64g) odpowiada wytłaczance z 20 jajkami kurzymi. W środku znajdują się również dwie miarki – 5 i 25 ml.
vEGGs można kupić bez problemu przez internet, ale i stacjonarnie w większych marketach.
Ten produkt nas zafascynował i stał się inspiracją do stworzenia nowego cyklu na naszej stronie – nietypowych wegańskich zamienników tradycyjnych produktów. Jeśli już próbowaliście coś zdziałać w kuchni przy pomocy tych jajek, to koniecznie dajcie nam znać!